• 22/05/2020

SMUTEK I RADOŚĆ

    SŁOWO NA DZIŚ (kliknij)

    Ewangelię czyta Mikołaj, nasz najmłodszy ministrant. Autorem rozważania jest ks. Piotr.

    Kiedy wielka masa ludzi cieszy się, a wśród nich maleńka grupa płacze – z którymi lepiej trzymać? Do kogo dołączyć?

    Dziś Chrystus zachęca nas, by stanąć wśród nieszczęśliwych wyrzutków, wśród płaczącej mniejszości.

    Zobacz, ludzie „tego świata” wydają się być zadowoleni ze swego losu, bo najlepiej jak potrafią dopasowali się. Są przystosowani właśnie do doczesności. „Dzieci światłości” mogą czasem poczuć igiełkę żalu, że nie potrafią, tak jak dzieci ziemi, wykorzystywać każdej okazji, czerpać tylu korzyści i radości z tego co wokół. Dlaczego więc Chrystus zachęca, by się ich trzymać?

    Właśnie dlatego, że to świat doczesny. Wkrótce nic z niego nie zostanie. Każdy pobyt tu zakończy śmierć, a w końcu i sam świat przestanie istnieć. Dopasowywać się do tego świata to tak jakby całąswą energię przeznaczyć na urządzaniu się w pałacu z lodu, krzycząc, że nie wierzy się w żadną wiosnę. A jednak, przyjdzie odwilż, czy się w nią wierzy, czy nie. I dla tych, którzy są przygotowani, i dla tych, którzy zmarnowali swój czas na budowanie śniegowych miast.

    To dzieci światłości zatriumfują. Ich uczciwość, gotowość do poświęceń, ufność wobec innych – to cechy które nie zapewnią sukcesu w tym krótkotrwałym, tymczasowym świecie. Ale są przystosowaniem do wieczności, tam zapewnią triumf. A gdy to nastąpi, żaden ze zbawionych nie będzie wspominał najgorszych nawet dawnych cierpień – tak wielkie będzie szczęście nieba. Ani żaden z potępionych nie pomyśli, że warto było sprzedać wieczność, za parę lat płytkiego zadowolenia.

    Chrystus na koniec tego fragmentu mówi słowa, które mogą zaskoczyć – „nie będziecie Mnie już o nic pytać”. A jednak ich sens jest całkiem prosty – w Niebie nie będzie już żadnych wątpliwości, niepewności, lęku. Wszystko będzie zupełnie oczywiste.